Archiwum 11 kwietnia 2010


kwi 11 2010 Wola Boża…! Uzdrowiciel ze Światła Romuald...
Komentarze: 0

 Wola Boża…!

12.

Wola Boża w stworzenie płynie, ciągle wszystko podtrzymuje, wyżej tak się dzieje.

Dalej w praduchowym wszystko się manifestuje i przez poziom duchowy, duchowo istotny, istotny, w wielkiej materii całość się przejawia.

Obecnie Światło na Ziemi przebywa osobiście we mnie części Pana zanurzone.

Pan w Miłości przeze mnie Jezusa Chrystusa na Ziemi działa!Ziemskie ciało rozżarzam, aż Światło na wszystkich spadnie i swoim wielkim ciśnieniem wymusi Boże prawo tu w krainie cieni.

Bez możliwości zmiany mnie części Pana na Ziemi przez ludzi, ja ciągle się przeobrażam, chociaż bywa to dłużej lecz ciągle się wydarza.

Woli Bożej na Ziemi wielu duchowo słuchało lecz mniej liczni poszli za Słowem Bożym, nawet silni próbowali i się zabrali, ich życie duchowe zmieniło się na gorsze.

Jasne Światło w Woli Bożej wszystko jak jest ukazało, ludzie zwariowali, sami wzajemnie się w wojnach eliminowali! Dziś mówią; że bez wiedzy, dlaczego tak się działo i powtarzają wojenne operacje.

Pan w Miłości duchowej kolejną szansę ludziom na Ziemi daje lecz oni nawet objawienia rozumowo tłumaczą, chociaż płyną one z poziomów duchowych, do ducha. Po raz kolejny bez posłuchu i nawet, gdy zdrowieją to od służby Panu się oddalają i Bożych praw bez dociekania, w życie mało wprowadzają. Tylko przy odbiorach z siebie ducha korzystają, a potem w życiu rozumowi ziemskiemu, czyli ciemnościom podlegają.

Kościół ich ‘świętymi’ ogłasza i w ten sposób wszystko w ciemności się stacza.

Ludzie dalecy są od wyciągają wniosków z objawień im podawanych i przyjmują przez kościół informację zdeformowaną, tak aby one znowu służyły Lucyferowi, który przez rozum ludzkimi duchami manipulował. Wielu przyciągało ciemne nurty codziennie przez przydawanie długim rozmyślaniom nad duchowymi procesami, które jest bez pojmowania, bo są innego gatunku, a tego rozum bez przetworzenia, dlatego interpretując w ciemności wchodzi.

Rozum jedynie, co może zrobić, to tylko to zarejestrować i poprzez uczucie dotrzeć z objawieniem do drugiego, którego może kochać i nie przez miłość fizyczną, a Miłość duchową i wtedy duch na Ziemi się realizuje, a ciało jest tylko jego narzędziem.

W prosty sposób można zobaczyć po ruchach każdego ciała i jego wyglądzie jak on duch w gęstej materii się przejawia.

Ci, co z siebie ducha bez czerpania, bo rozum im przeszkadza, ściągają siebie i innych. Rozmowa ich zawsze ziemskiego dotyczy, czyli dawnego królestwa ciemności. Już o sobie duchu zapomnieli. Rozmyślaniem, słowem i czynami tworzą sobie ciemne bramy, do których zbliżają się każdego dnia. W nich duchowego życia brak, to starcy nawet, gdy mają po 20 lat. O Panu bez wspominania, zainteresowania brak. Interesuje ich tylko ziemskie bycie, pensja wysoka i własny kąt, telewizja, rozrywka, wszystko co ziemskie. Wysyłania uczuć w słowach bez znania, jak coś powiedzą, to tylko powtórzą, a nie od siebie ducha.

Starzeją się ludzie na Ziemi i o tym dobrze wiedzą. Operacje plastyczne, zabiegi kosmetyczne, to ziemska próba ratowania ciała.

Cała polityka jest taka sama jak prawo ziemskie, tak pokręcone, ciągle nowe ustawy, którym jak poprzednim oliwy Prawdy brakuje. O trzech Bożych prawach zawartych w krzyżu Prawdy i siedmiu prawach pana już bez informacji dla ludzi.

Tak wygląda koniec ludzkiej cywilizacji, która dla rozumowców szczyty osiąga, wpędzając się w labirynt rozumowych rozwiązań.

Mniej liczne jeszcze czyste duchy, zagubione na Ziemi czują, uciekają w naturę. Tam w ciszy przeżywać życie się uczą. Jak długo wytrzymają? W swojej wielkiej radości Pana wzywają i o pomoc proszą, siłę codziennie nową otrzymują. Ale czy zdążą prawdziwe poznanie osiągnąć Prawdy na Ziemi i podążać na poziom duchowo istotny? Jak się nauczą praw Bożych i jak duch dalej podąży, gdy ciało tu na Ziemi swoje złoży?

Tu na Ziemi to dopiero początek, a co dalej?

Przecież Ziemia od Pana, gdzie jeszcze Światło dociera, jest położona najdalej.

Kto pyta: Jak dotrzeć do duchowo istotnego domu? I kto im da odpowiedź na to pytanie?

Kolejne bycie na Ziemi zmarnowane i jeszcze większe pogrążenie w ciemności.

Nastawiam ucha i tak czekam na ludzki okrzyk: ja pragnę duchowej Miłości!

W między czasie idę dalej ku Światłu jak najbliżej i codziennie Panu serdecznie dziękuję za Miłość płynącą od Niego, bo tylko dlatego tu na Ziemi jeszcze jestem. Choć wśród ludzi smutek czuję i całkowity brak Miłości duchowej, to i tak pracuję dla tych, którzy jeszcze mocno chcą przeżyć duchowo na Ziemi życie swoje i otworzyć serce na Miłość Bożą, tu na Ziemi jeszcze dla nich Jestem.

Czy poznacie mnie? Życzę wam tego z całego serca swojego!

Dzisiaj już na mnie czas.

Do widzenia duchu, życie nadal trwa i będzie z tobą, czy bez ciebie dalej trwać, zgodnie z Wolą Bożą.

Do widzenia, bądź szczęśliwy, że część Prawdy znasz.